Czy Niemcy unikną kryzysu gospodarczego

Praktycznie z tygodnia na tydzień jesteśmy zasypywani informacjami o kolejnych falach kryzysu, obejmującego coraz to nowe kraje strefy euro, i mającego coraz to inne oblicza. Jedynym właściwie krajem (po obcięciu ostatnio dla Francji ratingu), który nie poddaje się fali kryzysu gospodarczego i finansów publicznych, są Niemcy. Kraj ten, zamiast kierować się ogólnie przyjętymi zasadami przeciwdziałania kryzysowi, nie zaciska rygorystycznie pasa, lecz lekko nawet go poluźnia. Jednak taka polityka wydaje się być wywołana przez zbliżające się wybory, by pokazać społeczeństwu, że żyje się trochę lepiej. Przedtem bowiem Niemcy prowadziły przez kilka ostatnich lat politykę konsekwentnych wyrzeczeń. Reformowały swoje finanse publiczne, zmniejszyły wydatki socjalne. Należy zauważyć, że poluzowanie rygorów nie spotkało się z oczekiwaną aprobatą społeczną. Obywatele tego kraju, jakby rozumiejąc twarde reguły gry rynkowej, są na tyle chyba zapobiegliwi, że godzą się na stopniowe zaciskanie pasa i uważają, że to jest właściwa linia polityki prowadzącej do sukcesu. I jak na razie Niemcy opierają się wszelkim zawirowaniom zarówno w sferze gospodarki, jak i finansów publicznych.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone