Praktyka tolerancji

Tolerancja nie jest wymysłem naszych czasów. Wyrosła z pewnych potrzeb społecznych, potrzeb, które były na tyle silne, iż wymogły na społeczeństwu, kierowanie się pewnymi zdrowymi przeczuciami. Tolerancja ma być gwarantem współistnienia wielu różnych kultur, narodowości. Dzięki niej możemy mieszkać w jednym kraju, z ludźmi, którzy mają skrajnie różne podejście do niektórych kwestii, do niektórych tematów. Tolerancja jest, w gruncie rzeczy, narzędziem w rękach człowieka wyrafinowanego, który chce, aby na świecie panował pokój, aby nie dochodziło do wojen i konfliktów, jest narzędziem pewnej, słusznej manipulacji:Poniżej zamieszczę cytat, który bezpośrednio odnosił się do tego pojęcia:„Dostrzegłem radykalne odejście od klasycznego rozumienia, by nie rzec, zafałszowania. Pierwotny sens nadany temu pojęciu w siedemnastym i osiemnastym wieku jest prosty: tolerancja to praktyczna umiejętność współżycia ludzi o różnych światopoglądach. Wyrasta ona z cnót chrześcijańskich. Instynktu samozachowawczego, zdrowego rozsądku, hipokryzji, wyrachowania, kultury osobistej. Jak widać, tolerancja to szczególne połączenie cnót, instynktów i wad. które pozwalają ludziom współpracować mimo wzajemnej niechęci, wrogości światopoglądowej i przekonania o własnej racji . Człowiek tolerancyjny w sensie klasycznym to ktoś, kto mógł swojego bliźniego nienawidzić, pogardzać nim, uważać za głupca czy grzesznika, a mimo to być zdolnym do robienia z nim interesów i powstrzymania się od agresji”Zachowania tolerancyjne mają swój początek już w dawnych czasach. Oczywiście, szczyt postaw tolerancyjnych ma miejsce w XVI wieku, właśnie wtedy dochodziło do licznych aktów wiary, aktów tolerancji. Widać to przede wszystkim po wystosowaniu aktu, konfederacji warszawskiej. Polska stała się krajem, w którym mógł przebywać i praktykować swoją religię, każdy innowierca. Niestety, większość państw europejskich nie dawał takiej gwarancji. Szerzyły się prześladowania, które nie prowadziły niestety do niczego dobrego. Wystarczy wspomnieć om sławetnej rzezi hugenotów, roku 1598. Zamordowano wówczas, kilkudziesięciu przedstawicieli zgromadzenia. Ten wybuch, był oczywiście mocno tępiony, zarówno przez kościół polski, jak i papiestwo. W przeciągu kolejnych kilkunastu lat doszło jeszcze do kilku poważniejszych konfliktów na kanwie religijnym, chodzi mi przede wszystkim o wojnę trzydziestoletnią, która toczyła się pomiędzy Ligą Katolicką, a Unią protestancką. Niestety, konflikty religijne są stare, jak świat i prawdopodobnie nigdy się nie skończą. Oczywiście, od jakiegoś czasu, Kościół prowadzi szeroko zakrojoną akcję, która ma na celu szerzenie haseł o wzajemnej tolerancji i koalicji wszystkich wielkich systemów religijnych. Ruch ekumeniczny ma z pewnością trwałe podstawy i w przeciągu kilkunastu lat osiągnie zamierzone skutki. Jednakże, aby to osiągnąć, potrzebna jest współpraca, a właściwie praca od podstaw. Niektóre kraje, trzeciego świata nie zdają sobie sprawy, że można żyć i funkcjonować w inny sposób, należy im to uświadomić.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących spraw społecznych. Mam nadzieję, że moje wpisy przypadną Ci do gustu i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone