Satyra, jazz i tolerancja

Uwielbiamy się śmiać. Śmiejemy się z kogoś lub sami z siebie. Najbardziej ciekawi nas sąsiad niż nasze sprawy oddalając troskę i smutek. Najlepszymi obserwatorami, którzy wspaniale pokazują życie w krzywym zwierciadle, wywołując uśmiech na naszych twarzach są satyrycy. Satyrycy poprzez rysunek, tekst lub mimikę uwypuklają nasze wady lub przesadne zalety, słabości, strach, pychę. Nasza tolerancja polega na tym, że nie mamy śmiałości krytykować ich żartów, wręcz udajemy, że to nas nie dotyczy. Co może nas śmieszyć z kurczaków, Mariolki, Mariana oraz Helci? Śmieszy nas tam codzienność życia i kolej rzeczy, których nie dostrzegamy dopóki, dopóty nie zostaną one wytknięte. A jazz? W jaki to sposób tę muzykę można by połączyć z satyrą? Otóż satyra i jazz wiąże się z występem jednego wieczoru. Jazz oparty jest na improwizacji, identycznie jak większość z występów satyrycznych, i tako właśnie jak satyra muzyka jazzowa jest ciężko rozumiana, a czasami nie można znaleźć ani ładu, ani składu, a to mimo wszystko tworzy całość poukładaną w pewną swoistą harmonię. Człowiek używając rozumu stara się pojąć sens życia i wiele razy myśli że jest blisko aby odkryć prawdę, niemniej wystarczy jeden drobny argument aby można byłoby obalić wszystko. Dlatego warto odpowiedzieć sobie w nadwyraz prosty sposób. Naszym sensem życia jest radość oraz śmiech. To te uczucia powodują że osiągamy swój cel, odnajdujemy logikę pewnych zdarzeń. Śmiech i łzy towarzyszą nam wszędzie. Miłość, ślub, narodziny dziecka, wymarzona praca, podróż dookoła świata, domek, prezenty, niespodzianki, żarty, kawały, to jest to co dodaje sił witalnych, a my pędzimy jak struś pędziwiatr w bójce. Już dawno udowodniono iż śmiech to zdrowie. Królowie na dworze zatrudniali klaunów, błaznów wszelakich i kuglarzy którzy to rozweselali władców i lud w czasie zwycięstwa albo też porażki. Śmiech zagłusza strach i dzięki skurczom mięśni maskujemy niepewność. Poprzez śmiech walczący rycerze odstraszali przeciwników lub denerwowali ich śmiechem osłabień po to aby popełnili błąd. Uśmiech wywołuje pozytywne fale, a my jak małe dzieci zasypani jesteśmy w piasku nad morzem lub zatopieni po same uszy w jeziorze. Medycyna również pokłada ogromne możliwości w uśmiechu i jego dobroczynnym działaniu. W wielu szpitalach można spotkać „ doktorów” klaunów, którzy to pomagają, a zwłaszcza dzieciom z nowotworami rozpocząć nowy dzień w leczeniu i walką z chorobą. Śmiejmy się jak najczęściej i jak najdłużej, aby gościł na naszej twarzy i w naszym sercu. Bądźmy tolerancyjni i śmiejmy się z siebie samych, z wad które możemy poprawić w sobie dążąc ku perfekcji. Albowiem to śmiejąc się właśnie masujemy nie tylko samo serce i inne mięśnie, lecz nasza krew pulsując, dotlenia mózg i czujemy się wspaniale. Bądźmy jak dzieci, bo dzieci są spontaniczne i cieszą się ze wszystkiego. Idźmy przez życie z pewnością siebie, bez obaw a też i lęków, a uśmiech niech będzie dobrym przewodnikiem i doradcą w deszczowe dni.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących spraw społecznych. Mam nadzieję, że moje wpisy przypadną Ci do gustu i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone