Tolerancja czyli gramy w „zielone”

Niewolnictwo istniało już w czasach starożytnych i nie jest wcale wymysłem współczesnych Napoleona Bonaparte i tym podobnych, albo też plantatorów bawełny w Ameryce Północnej czy trzciny cukrowej w Ameryce Południowej i łacińskiej. Niewolnictwo i pochodna od niego rasizm jest tylko usankcjonowaniem tego faktu, a ściślej próbą ulegalnienia, uładzenia tego procederu albowiem wówczas łatwiej znacznie przyjąć fakt istnienia niewolników innym ludziom. Niewolników bowiem potrzebowano do bogacenia się, do zarabiania pieniędzy, faktem bowiem jest że inaczej ludziom trzeba byłoby uczciwie i należycie płacić za wykonaną ciężką prace, niewolnikom natomiast już nie. Dlatego to różni władcy i możnowładcy przez stulecia wmawiali ludziom różnych ras że jedni są gorsi a drudzy lepsi tym samym usprawiedliwiając niewolnictwo. Konsekwencje tego niestety widoczne są po dziś dzień w postaci nienaturalnych granic i podziałów, a także biedy ogromnej w Afryce, w państwach ameryk. Ale także sam fakt istnienia ruchów nazistowskich i skrajnie prawicowych, jest to nic innego jak konsekwencja takiego z góry niewłaściwego myślenia i światopoglądu. Tolerancja to w istocie przyznanie że wszyscy ludzie, bez względu na kolor skóry czy pochodzenie etniczne, lub nawet geograficzne są sobie równi i mają takie same przywileje i szanse na godne życie zgodne z naturą. Niestety oznacza to również wykluczenie niewolnictwa i wyzysku, a z tym nawet współcześnie niewielu może się pogodzić. Na konferencji ONZ w Kyoto, na terenie Japonii kilka lat temu na temat niewolnictwa, rasizmu, tolerancji padł wniosek o uznanie niewolnictwa za zbrodnie przeciwko ludzkości, oznaczałoby to że kraje, dawne imperia kolonialne musiały by się przyznać iż zabijały ludzi w imię samego zabijania i wyzysku a to wiąże się z należytym potępieniem i reparacjami. Dlatego to właśnie gro krajów tego typu, w tym Stany Zjednoczone Ameryki opuściły tę konferencję jako że w istocie oznaczałoby to duży, zarówno dysonans i dyskomfort psychiczny dla obywateli i rządów tych krajów i państw, jak i same finansowe ewentualne reparacje. Jak widać zatem kwestie uznania niewolnictwa za zbrodnie jest wciąż bardzo trudna, pomimo że wiele z krajów podpisało powszechną deklarację praw człowieka, co już z resztą jest wspaniałym, milowym krokiem do przodu, w sferze zapobieganiu dyskryminacji ze względu na rasę, narodowość czy pochodzenie geograficzne. Być może dożyjemy pewnego dnia czasów kiedy to imperialne królestwa z dawnych lat, na wzór papieża Jana Pawła drugiego, który to otwarcie w żydowskiej synagodze przyznał się i potępił zarówno prześladowania żydów, jak i przeprosił również muzułmanów za bezmiar barbarzyństwa wojen, wypraw krzyżowych w imię kościoła. Po tylu wiekach nawet wypada bodaj przeprosić i przyznać się do zbrodni, w tym zbrodni jaką bez wątpienia jest, było i będzie niewolnictwo, dzięki któremu wiele krajów jest dziś bogatych, kosztem ogromnego cierpienia i meandrów czlowieczych losów.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących spraw społecznych. Mam nadzieję, że moje wpisy przypadną Ci do gustu i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone