Tolerancja i jej zasięg

Traktat ONZ mówiący o odkryciach i eksploracji przestrzeni kosmicznej mówi wyraźnie o tym iż zarówno państwa, czy też jakiekolwiek organizacje międzynarodowe nie będą ani teraz, ani w przyszłości rościły sobie żadnych praw do odkrytych i eksplorowanych obiektów przestrzeni kosmicznej, natomiast nic nie wspominają żadne traktaty o osobach prywatnych. I to jest pies pogrzebany, jako że celem twórców tego traktatu było zapewnienie w ramach szeroko pojętej swobody i tolerancji dostępu wszystkim ludziom do wiedzy i uroków wszelakiego kosmosu, niemniej luka prawna, a ściślej brak konkretnej i szczegółowej definicji, spowodował zaistnienie faktu iż jeden z bezrobotnych mieszkańców ameryki ogłosił się właścicielem wszelakich odkrytych obiektów kosmicznych. Obiektów odkrytych i na których stanęła bodaj jedna cząstka amerykańskiej technologii ( człowiek na księżycu, amerykański sputnik na marsie). Od tej pory człowiek ów formalnie z punktu widzenia ziemskiego prawa, istotnie jest właścicielem tych obiektów, planety Mars i Księżyca, na których to obiektach sprzedaje działki, budując swoją fortunę. Agencje kosmiczne takie jak NASA amerykańska, czy również Europejska agencja kosmiczna, ale także agencje narodowe wielu państw są finansowane z podatków wszystkich obywateli, zatem tym samym daje to im prawo do swobodnego dostępu do dóbr i odkryć kosmicznych dokonanych przy udziale owych agencji. Konkluzja zatem jest taka że tolerancja wymaga aby ziemskie prawo nie działało w kosmosie jako że przeczy to zarówno samej zasadzie równości i tolerancji, ale ponadto jest zwykłym złodziejstwem i oszustwem. Nie byłoby bowiem żadnych odkryć i eksploracji przestrzeni kosmicznej gdyby nie wysiłek i współpraca obywateli przeróżnych państw i narodowości, ale i wyznań, wysiłek miliardów podatników z których to podatków utrzymywane są i realizowane kosztowne badania laboratoriów agencji kosmicznych. Jeden człowiek nie może uzurpować sobie prawa do ogromu kosmosu i jego dóbr, jest to wbrew regułom, pomimo iż z formalnego punktu widzenia prawa jest to dopuszczalne, w imię bowiem dobra wyższego ludzkości prawo to powinno zostać wykluczone jako iż jest ono realizowane z wykluczeniem i ewidentnym łamaniem praw innych. A przecież każdy obywatel ziemskiego globu ma takie same prawo do księżyca i gwiazd jak ów Amerykanin, zatem wszelakie agendy ONZ powinny w mniej lub bardzie odległej przyszłości zdecydowanie się odnieść i zająć adekwatne stanowisko w tej kwestii. Paradoksalnie bowiem mając na uwadze bardzo szybki rozwój nauki i postęp cywilizacyjny, nie załatwienie należyte tej sprawy może w przyszłości doprowadzić do bardzo ostrego konfliktu interesów, a to już prosta droga do wojny, a każdy wie że wojna to już kompletny brak jakiejkolwiek tolerancji dla czegokolwiek i kogokolwiek. Tolerancja bowiem zawsze wiąże się z poszanowaniem praw nie tylko pojedynczego człowieka i grupy ludzi, niemniej nie może ona nigdy Godzic w żywotne interesy demokratycznej większości.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących spraw społecznych. Mam nadzieję, że moje wpisy przypadną Ci do gustu i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone