Tolerancja od wieków

Praktycznie od wieków tolerancja jako sposób zachowania i bycia (bo nie chodzi tu o samą nazwę) była źródłem wielu badań wybitnych myślicieli i etyków.Już nawet w starożytności podejmowano ten jakże trudny i bardzo obszerny temat zachowań ludzkich . Zjawiskiem tolerancji zajmowali się i pisali o niej tacy wybitni myśliciele jak: Mikołaj z Kuzy, Tomasz Morus, Roger Williams, Baruch Spinoza, Jan Crella i wielu innych. W czasach gdy żyli powyżsi myśliciele tolerancja oznaczała głównie rezygnację z siłowego rozstrzygania sporów religijnych. Jednak z biegiem lat i stuleci to pojecie ewaluowało i przybierało coraz więcej form i postaci. Zaczęło pomału obejmować inne dziedziny życia ,ni e tylko sprawy religii jak było do tej pory. W znaczeniu przyzwolenia, ustępstwa, odnoszącego się do wolności religijnej, słowo tolerancja pojawia się w drugiej połowie XVI w. w Niemczech i w Niderlandach, później nieco we Francji, skąd docierały do Polski ważniejsze nowinki filozoficzne. Czasy Oświecenia przyniosły głębszą refleksję nad cnotą publiczną, jaką okazała się tolerancja. Przestała już być tylko zasadą handlową, praktykowaną przez kupców (pieniądze zarówno Turków, Arabów czy chrześcijan są równie ważne i wartościowe), lecz związała się z dążeniami demokratycznymi. Co prawda potępiano jeszcze niekiedy tolerancję, uważając ją za wyraz słabości, gdyż nie prowadziła do nawracania niewiernych, niemniej były to głosy coraz bardziej odosobnione. Albowiem dobro publiczne wymagało tolerancji, a więc pewnej otwartości, pokory wobec prawdy, a nawet dobrych manier w życiu wspólnotowym. Potrzeba tolerancji umacniała się w klimacie działań antypapieskich i antymonarchistycznych. Wolter pisząc swój Traktat o tolerancji wystąpił w ten sposób przeciwko napięciom pomiędzy katolikami a protestantami. Tolerancja bowiem stała się sposobem kumulacji wszelkich społecznych cnót. Wszyscy jesteśmy słabi, wszyscy popełniamy błędy, umiejmy więc sobie nawzajem wybaczać .Ukazywano tolerancję tylko i wyłącznie jako przejaw dobroci , czy też samych pozytywnych postaw. Późniejsze czasy pokazały i pokazują nadal ,że nawet tak pozytywne zjawisko jakim jest tolerancja może mieć wiele oblicz , a jest to uzależnione ściśle od sytuacji . Dlatego też tolerancja musi mieć wymiar uniwersalny. Bez niej nie można budować autentycznych podstaw ładu demokratycznego ( to dziś). Już w wieku XIX wielu myślicieli i etyków przekonywało , że tolerancja nie może być bierną akceptacją innych. Wymaga zaangażowania. Nie wypada zachowywać się pasywnie, albowiem w ludzkim świecie i społeczeństwie nie ma – zasadniczo – neutralnych postaw. Tolerancja to wartość liberalna, domagająca się zdecydowania w wyborach i działaniach. Opowiedzenie się po stronie wolności nie zwalnia od pewnej, rzec można, partyjnej stronniczości. Trzeba zaangażować się, przekonywać do swoich racji, nawoływać do określonej wizji rzeczywistości. Poglądy takie stały się w czasach współczesnych powszechne.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących spraw społecznych. Mam nadzieję, że moje wpisy przypadną Ci do gustu i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone