Tolerancja u najmłodszych

Już od najmłodszych lat musimy uczyć nasze dzieci zasad tolerancyjnego zachowania . Musimy im pokazywać ,że inny nie znaczy wcale ,że gorszy . Pokazując dziecku różnice jakie występują wśród ludzi musimy od razu uczyć ich akceptacji tej inności i szacunku. Małe dzieci zakładają, że ludzie generalnie są dla siebie nawzajem dobrzy. Są przekonane, że życie polega na zabawie, że pełne jest radości i przyjemności. Szczęśliwe dzieci są pogodne, radosne i z reguły bardzo ufne wobec świata i innych .Dzieci mają też wrodzone poczucie sprawiedliwości – często zdarza się, że protestują głośno i buntują się, gdy ktoś w ich obecności jest traktowany źle lub niesprawiedliwie. Kiedy czytamy dziecku bajkę, nie musimy tłumaczyć, kto jest zły, a kto dobry – dziecko samo doskonale to wie i cieszy się, gdy dobro zostaje nagrodzone, a zło ukarane.To dziecięce poczucie sprawiedliwości dotyczy także zwierząt. Dla dziecka jest naturalne, że ratuje pszczołę czy dżdżownicę z opresji, „bo jej mama będzie płakać”. Szczęśliwe dzieci przyjmują naturalną postawę współczucia dla wszystkich istot żywych. Nikogo nie trzeba specjalne uczyć szacunku dla innych. Dziecko odczuwa go w sposób naturalny. Pod jednym warunkiem – że samo doświadczyło szacunku ze strony dorosłych. Jeżeli dziecko ma poczucie własnej wartości, to nie tylko nie ulegnie postawie rasistowskiej, ale będzie się sprzeciwiało, gdy zobaczy, że ktoś kogoś prześladuje czy poniża. Jeśli więc zależy nam na tym, by dziecko traktowało innych z szacunkiem, sami musimy je nim obdarzać. Doceniamy dziecko za to, że jest, a nie za to, jakie jest czy co robi (albo czego nie robi). Nie przyklejamy dziecku etykietki, czyli staramy się unikać oceniania go jednym słowem i generalizowania, nawet jeśli to słowo wydaje nam się neutralne. Mówiąc: „on jest taki nieśmiały”, ” to nasza mała królewna”, sprowadzamy dziecko do jakiejś jego pojedynczej cechy, tracąc z pola widzenia całego człowieka. Tym bardziej raniące są etykiety negatywne („to mała jędza”, „ten nasz maruda”) – są one absolutnie niedopuszczalne. Dziecko chce wiedzieć, poznawać, dociekać. Jeśli pyta, dlaczego jedni są biali, a inni czarni, nie strofujmy go, nie mówmy, że to niegrzecznie. Dziecko opisuje, a nie ocenia. To zrozumiale, że szczególnie obchodzą go ludzie, że zastanawia się, w czym są różni, a w czym podobni. Cieszmy się, że ma otwartą głowę i interesuje się tym, co widzi. Jeśli na słowo „czarny” zareagujemy tak, jakby dziecko powiedziało coś niewłaściwego, to przekazujemy mu negatywną ocenę nie tylko słowa, ale i samego faktu bycia czarnym. Pokazuj dziecku, jakie postępowanie jest nie do zaakceptowania i dlaczego. Rozmawiajcie o bohaterach filmów i książek, pytaj dziecko, jak postąpiłoby na ich miejscu. Staraj się nie mówić, o nikim, że jest zły. Czy rzeczywiście można to o kimś powiedzieć z całkowitą pewnością? Ilu jest ludzi złych do szpiku kości? Jeśli mówimy o kimś, że jest zły, dziecko może się bać, że samo zostanie za takiego uznane. Łatwo mu też będzie wmówić, że źli są inni (Romowie, Żydzi, Niemcy itp.).

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących spraw społecznych. Mam nadzieję, że moje wpisy przypadną Ci do gustu i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone