Tolerancja wyborcza

Moim osobistym, aczkolwiek skromnym zdaniem na wybory idziemy tak jak do sądu, nie po sprawiedliwość, ale zawsze po swoje. W jednym dniu na kilka lat, łączymy się w jedności jak w żałobie narodowej i idziemy na wybory. Bo w tym jednym dniu za parawanem stawiamy znaczek, dzięki któremu nasz liczący się głos coś może zrobić. Może, a może nie może coś zrobić, to już sporna kwestia, ale liczy się to że w Polsce jak i na świecie łączy nas jeden cel. Nakreślić krzyżyk lub X jak kto woli. W roku 2010 nowe propozycje kandydatów na prezydenta były „ciekawe”. Ze wszystkich zostało tylko dwóch osobników, którzy mieli „coś” do powiedzenia. W drugiej turze do wyborów było trzydzieści milionów dwieście siedemdziesiąt jeden tysięcy trzysta osiemdziesiąt osób uprawnionych do głosowania w kraju i za granicą. Zorganizowano dwadzieścia pięć tysięcy siedemset siedemdziesiąt cztery lokali wyborczych, a koszt obu tur wyborów to 121 milionów 500 tysięcy złotych. Dzień wyborów upłynął spokojnie, tak jak kampania. W każdym miejscu, jak i w komisjach zdarzają się wyjątki w których spokój niedzielnego dnia zostaje zakłócony, jak i w tym dniu się stało. Przykładowo w Szczecinie w trzech komisjach zdemaskowano nietrzeźwych członków, a nawet samego przewodniczącego. Po powiadomieniu i dokonaniu sprawdzenia trzeźwości przez organy ścigania , komisja dokonała wyboru nowego szefa, a stary został skarcony i odesłany jak mały dzieciaczek do domu. W innym miejscu powiało grozą, bo nieznany sprawca rozpalił we wnętrzu gaz pieprzowy, wprowadzając zamęt. Dobrze że tylko palono pieprz, a nie inne zioła czy przyprawy. We Wrocławiu z kolei, zdemaskowani osobnicy wtargnęli do lokalu wykrzykując obrzydliwe okrzyki pod adresem jednego z kandydatów. Ciekawe dlaczego byli zamaskowani? Tak, nasza tolerancja jest wysoka i potrafi zrozumieć wszystko. Największą frekwencję odnotowano w miejscach turystycznych i miejscowościach nadmorskich. W Rewalu do godz. 13 wyniosła 64,91 procent uprawnionych. W tym jednym dniu zorganizowano rekordową liczbę obwodów za granicą. Najwięcej w Wielkiej Brytanii – 41, w Stanach Zjednoczonych – 28, w Niemczech i Hiszpanii w sumie 263. Obywatelski obowiązek spełnili marynarze płynący na statku „Dar Młodzieży”, na statku badawczym „Oceania” i „Dalmor” oraz na platformach wiertniczych Petrobaltic i Baltic Beta. A nasi kandydaci, na kogo głosowali? Jeden na drugiego czy sami na siebie? Jednego z kandydatów porównano do prezydenta – arystokratę, gdyż siedzibą rodu była wieś Komarów w ziemi bełskiej, którą król węgierski nadał tytuł hrabiowski, a potwierdziła to Rosja i Austrio – Węgry. Złośliwi mogą powiedzieć że jesteśmy dobrej drodze do powrotu w Polsce monarchii. A to że jeden z kandydatów jest ojcem pięciorga dzieci, to dobre bo będzie miał kto tron dziedziczyć. Bądźmy dobrej myśli, a nasza wyrozumiałość, tolerancja i cierpliwość zniesie wszystko. Dużo narzekamy, ale jesteśmy silnym Narodem i zniesiemy wszystko, nawet brak konkretnych deklaracji.

Witaj na moim serwisie! Znajdziesz tutaj wiele ciekawych wpisów dotyczących spraw społecznych. Mam nadzieję, że moje wpisy przypadną Ci do gustu i zostaniesz moim czytelnikiem na dłużej. Zapraszam do czytania!

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

© Wszelkie prawa zastrzeżone